Wysłano: 15 stycznia, godz. 20:00
Od: betka@weddingparty.com
Do: aleks.d@architekt.com
Temat: Re: Do przemyślenia
Witaj Aleksie,
muszę przyznać, że Twoja propozycja
mnie zaskoczyła.
Myślisz o tym, żeby po skończeniu
stażu w Austrii pojechać do Anglii i pomóc Bartkowi i Izie. Chcesz, żebym
pojechała z Tobą na jakiś czas. Pomysł jest dobry, ale w moim przypadku wiąże
się z dużymi zmianami. Oczywiście, że chciałabym im pomóc zwłaszcza, że Iza w
tym szczególnie czasie będzie potrzebowała wsparcia drugiej osoby. Lokalu nie
zamkną, bo z czegoś muszą żyć.
Jak najbardziej mogłabym tam przez
jakiś czas pracować, ale co zrobię z firmą? Jest Maurycy ale przecież nie
zostawię go samego. Zwłaszcza teraz, kiedy poszerzyliśmy ofertę i mamy coraz
więcej klientów. Mogłabym kogoś zatrudnić, ale to wiąże się z dodatkowymi
kosztami, na które na razie nie bardzo mnie stać.
Z drugiej strony Iza jest tam sama z
Bartkiem i nie będzie mogła przez cały czas stać za barem.
Twoja firma stoi pewnie na nogach
więc Sylwek sobie poradzi. Macie też pracowników. Mogłabym zrobić tak samo, ale
nie jesteśmy jeszcze tak stabilni.
No i jest jeszcze Marcin z którym
zaczyna się coś rozkręcać. Wiem, mówi się, że jak kocha to poczeka… ;)
Muszę to wszystko przemyśleć.
Porozmawiać z kim trzeba, przemodlić.
Dla nich wielką pomocą byłoby nawet
gdyby jedno z nas tam pojechało i pozwoliło Bartkowi zająć się żoną a
później nowonarodzonym dzieckiem.
Mam trzy miesiące, żeby to wszystko
jakoś zorganizować, gdybym ewentualnie zdecydowała się na wyjazd. Będę
informować Cię na bieżąco.
A Sylwek nie ma nic przeciwko temu,
że zostawiłbyś go znów samego?
Dobrze jest pracować wśród
przyjaciół. Sama miło wspominam czas, który spędziłam w Waszej firmie jako
sekretarka.
Tak naprawdę powinniśmy wszyscy być
tutaj razem, jak dawniej, a nie w rozjazdach po różnych krajach. Smutne to
wszystko.
Pozdrawiam. Jesteśmy w kontakcie.
Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz